12 marca 2016

Zwierzątka


Hej!

Dziś coś o moich zwierzątkach. Jak już wiecie mam trzy koty. Z którymi wiąże się dość smutna i skomplikowana historia. Właśnie w tej notce chciałam wam opowiedzieć . Jeśli chodzi o moje podejście do zwierząt to jestem bardzo wrażliwą osobą, jeśli usłyszę , że jakieś zwierzątko miało wypadek lub choruje itd. To od razu w płacz.

 Z jednym z moich kotków wiąże się smutna historia . Gdy sobie o niej przypominam ,co on wtedy czuł i teraz czuje, jest mi bardzo smutno i przez dłuższy czas nic nie mogę z sobą zrobić. 


Może zacznę od początku czyli od najstarszego kota. Wabi się Pirat . 



Mój tato przywiózł go pewnego dnia ze sobą z pracy do domu. Po jakimś czasie zaczął uciekać  a po godzinie wracał i miałczał pod drzwiami żeby go  wpuścić . Pojechaliśmy pewnego dnia do weterynarza z nim na szczepienie. Tam zaraził się od innego kota śmiertelną chorobą Panleukopenią. Był strasznie wykończony po kroplówkach na które jeździł codziennie. Także bardzo dużo przeszedł. Gdy już się wyleczył  zdecydowaliśmy się na towarzysza dla
niego a raczej towarzyszkę. Wzięliśmy kotkę którą nazwaliśmy Aria.




 Na jakiś czas pomogło, przestał uciekać , ale nie na długo. Pewnego dnia uciekł i nie wrócił , minęły 3 dni zaczęliśmy rozwieszać ulotki  po całym mieście, i go szukać. Minął miesiąc a kota wciąż nie było . Doszliśmy do zdania, że pirat by nie uciekł gdzieś daleko. I domyśliliśmy się że prawdopodobnie pogonił go kotek z naszego osiedla. Którego kilka dni przed jego ucieczką znalazłam pod domem. Dałam mu jeść, pić,  wzięłam go do domu gdzie przychodził kiedy chciał. Prawdopodobnie kotek wymyślił sobie, że zajmie jego miejsce. Po 3 tygodniach sąsiadka przygarnęła tego malucha. A więc jak już wspomniałam minął miesiąc  kota nie było. Ciągle szukaliśmy pirata ale szukaliśmy również kolejnego kota bo Aria się nudziła. Była mała musiała mieć kogoś do zabawy . Zabraliśmy kotka z Opola tam znajdował się w domku tymczasowym , jego siostrę ktoś już przygarnął a jego nikt nie brał. Nie wiem czemu, to jest takie cudo.



 Od pana u którego mieszkał usłyszeliśmy że znaleźli go z siostrą gdzieś na wsi od razu trafili do weterynarza , miały koci katar. Musiały mieć zszywane oczka po których zostały im małe plamki na oczkach. Ale widać, że im to nie przeszkadza. Z panią która ma siostrę Feliksa ( bo tak się wabi ) utrzymujemy  kontakt. A wiec pojechaliśmy po niego do Opola gdy wracaliśmy zadzwonił nasz weterynarz z pytaniem czy to nie nasz kot ( znalazł ogłoszenie w internecie ) a więc odwieźliśmy Feliksa  i szybko pojechaliśmy po pirata sprawdzić czy to on. Tak, to był on, ale tak nie wyglądał, schudł z 6 kg na 2,5 kg, był cały brudny.



 Leczenie zajęło ok. 1,5 miesiąca jeździł na kroplówki brał tabletki . Właśnie w ten sposób mamy trzy koty. Weterynarz dał  nam numer do pani która go znalazła . Okazało się ze kot był u niej w piwnicy. Pani gdy go zobaczyła zadzwoniła do schroniska a tam zdecydowali , że go uśpią ( przez to, że był wychudzony )  , zawieźli go do weterynarza , na szczęście weterynarz  zaczął szukać ogłoszeń a nie od razu usypiał.
Teraz wszystkie kotki mają się dobrze Piracikowi się przytyło a każdy z nich ma teraz dwóch przyjaciół. Piratowi nie pozwalamy uciekać pilnujemy go strasznie. Najbardziej przywiązał się do mnie Feliks, chodzi za mną śpi ze mną.  



Pirat ma już ok 4 lat , Aria 3 lata a Feluś 2 .




Na końcu chciałabym was poprosić abyście przygarniali zwierzątka.  Rozumiem że nie każdy może mieć zwierzątko. Dlatego są też schroniska, możecie chodzić z pieskami na spacery, z kotkami się bawić, przynosić jedzenie. Na pewno dużo im tym pomożecie. Ja osobiście nie mam czasu aby chodzić do schroniska i mam go na drugim końcu miasta. Dawno tam byłam. Ale postanowiłam sobie niedługo znaleźć droszkę czasu i tam pójść. Muszę się do tego przyszykować  również psychicznie jak wyżej wspomniałam jestem bardzo wrażliwa. Szczególnie kiedy widzę zwierzątka zamknięte w klatkach.



A jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o Feliksie to zapraszam na stronę  na facebooku na której znajdują się wszystkie informacje związane z leczeniem jego i jego siostry. Zobaczycie tam również inne strony związane z kotkami z opola. Stronki są publiczne także każdy może wejść i  poczytać. Zapraszam-----> https://www.facebook.com/events/729456497117495/


Mam nadzieję że spodobał wam się post. Zapraszam do zaobserwowania mojego bloga. Jak i pisania komentarzy. Piszcie w komentarzach jakie wy macie zwierzątka i czy odwiedzacie czasami schroniska. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz